codzienność w kobiecym stylu


codzienność w kobiecym stylu

Na blogu tym, pragnę umieszczać wszystko to, co związane jest z "siłą kobiecości".
Zainspirowana pięknem życia codziennego innych kobiet,
ich prostotą oraz bogactwem osobowości, mam ochotę żyć i dzielić się własną iskierką kobiecej natury.

wtorek, 15 marca 2016

Pragnę również umieścić tu zapisek odnoszący się do moich ideałów, wzorów kobiecości.
Są nimi kobiety mające kluczowe znaczenie w szczególnych etapach mojego rozwoju.
Powinnam zapewne wspomnieć o mamie. Owszem jest ona dla mnie wzorem kobiecości, gdyż nauczyła mnie nosić sukienki i ozdoby we włosach, dziewczęce fryzury. Kolejną osobą jest babcia, która jest wzorem troski i cierpliwości, a przy tym wdzięku. Następnie, ogromne wrażenie wywarła na mnie nauczycielka, którą pamiętam sprzed wielu lat, bo uczyła mnie w klasie pierwszej, kiedy to dopiero zaczynałam przygodę ze szkołą. Dziś gdy ją spotykam nadal widzę ogromny entuzjazm, pogodę ducha, wieczny uśmiech, elegancję, perfekcję i siłę działania, chęć życia i pracy z ludźmi. Również uwielbiam spoglądać na prezencję własnego wizerunku, styl ubioru - kompozycje makijażu, ubrań i zapachu. Pamiętam, nigdy nie marzyłam o byciu pedagogiem - nauczycielem ale zawsze chciałam być taka jak Pani M. S-C. gdy dorosnę. Kolejną osobą mającą wpływ na moje spostrzeżenia wizerunku kobiet była wychowawczyni w Gimnazjum, nauczycielka j. polskiego i historii.  Kobieta z delikatnym poczuciem humoru i wyczuciem sytuacji. Miałam wrażenie, że Pani H. R-Cz. zawsze wie jak w danej sytuacji się zachować. Jej osobowość oraz prezencja bardzo przypominały mi wcześniej opisywaną nauczycielkę. Uwielbiam spoglądać na kobiety mądre, inteligentne, zadbane, eleganckie i bogate w działania bez rozgłosu i popłochu. Studia, to również czas gdzie poznałam kobietę godną naśladowania. Pani profesor S.S. to kobieta o silnych nerwach, budząca strach i dreszcze. Jednak w moim przypadku było zupełnie inaczej, gdyż poczułam nie strach lecz szacunek i podziw. Pani profesor S.S. zaimponowała mi ogromem wiedzy z przeczytanych pozycji literackich jak również z doświadczenia. Kobieta niezmiernie wymagająca, oczekująca od studenta wiedzy ale też własnego zdania. Odniosłam wrażenie, że umiejętnie wyczuwa zdolności pedagogiczne u studentek.

Widzę tu jednak, jedno powiązanie, wszystkie wzorce  kobiet, po prostu pozostawały sobą w tym co robią na co dzień.
Z każdej kobiety wyjęłabym kilka cech by stworzyć swój ideał, do którego dążę. Po pierwsze, to co wydaje się najłatwiejsze, to elegancja. Zadbane włosy, ubiór i ładny zapach. Następnie jako drugi aspekt dodałabym szczery i wieczny uśmiech z dodatkiem troskliwości. Później, kolejno umiejętne wyczucie sytuacji i poczucie humoru. Dalej, zapał pracy bez rozgłosu, upartość w działaniu, bycie wymagającym.

Taki wizerunek kobiety uznaję za perfekcyjny. Dodam tylko, że warto mieć również na uwadze świadomość własnych wad i słabości oraz pracę nad ich niwelacją.
Kochani Czytelnicy, od niedawna próbuję zmobilizować się do działania nad jednym, konkretnym zadaniem... jednak zawsze wprowadzam ogromny chaos w swoje postępowania i w efekcie zostaję ze wszystkim i z niczym, a dokładniej z rozgrzebanym czymś...
W oko wpadł mi obrazek z Internetu, na podstawie, którego stworzyłam własny sposób mobilizacji. Mianowicie, są to poniżej zaprezentowane obrazki, na których tworzę listę najważniejszych celów mijającego miesiąca.





środa, 17 lutego 2016

Po tak długim czasie konstruowania i wprowadzania poprawek w układzie wizualnym mego bloga, bo oczywiście wszystko musi być poukładane, schludne i czytelne, postanowiłam umieścić pierwsze posty. W między czasie powstało wiele małych, szydełkowych stworków , jak i gadżetów przydających się kobietom w codziennym użytkowaniu. Dziś jednak mam zamiar podzielić się z Wami moim osiągnięciem związanym z pielęgnacją paznokci. Zapraszam więc, do części poświęconej "Chwila dla urody" .